Cykl #onetowatch powraca. Rozpoczynamy od ogiera, który przyszedł na świat w Polsce, a w tej chwili zdaje się być jedną z najbardziej ekscytujących propozycji dla krajowych hodowców koni skokowych. Poznajcie młodą gwiazdę ze Stajni Ogierów Bonin – Ermitago Z (Ermitage Kalone – Emerald) hodowli Jerzego Milewskiego.
Jedno z pierwszych polskich źrebiąt po Ermitage Kalone
Ermitago Z to jedno z pierwszych źrebiąt po Ermitage Kalone (Catoki – Kannan), które przyszły na świat w Polsce. W tym samym roku urodziła się również klaczka u Państwa Siergiej, rok później swoje “Ermitage” powitała Stadnina Koni Nad Wigrami. I choć dziś wydaje się to niebywałe, to jeszcze wiosną 2023 roku ogier nie był szczególnie popularny w Polsce. Dopiero tytuł Mistrza Belgii i spektakularny styl sięgnięcia po złoto skierowało na niego oczy hodowców z całej Polski.
Jak dziś wiemy Mistrzostwo Belgii było pierwszym z późniejszych wielkich sukcesów Ermitage, który dziś ma na swoim koncie dwa medale Mistrzostw Europy (indywidualny brąz i drużynowe złoto), udział w finale olimpijskim oraz zwycięstwo w pierwszym pięciogwiazdkowym Grand Prix.

Dzielna matka
Wiele miejsca poświęciliśmy ojcu bohatera naszego artykułu, ale czas na opowieść o jego matce. Enigma Z (Emerald – Placido) to córka rozchwytywanego ogiera Emerald van’t Ruytershof (Diamant de Semilly – Carthago), który sam był znakomitym skoczkiem. Zdobył m.in. tytuł Wicemistrza Europy i wystartował w IO Rio de Janeiro 2016. Okazał się również cennym reproduktorem, który bardzo mocno przekazuje potomstwu waleczność, “krew” i siłę skoku.
Po odchowaniu źrebięcia Enigma Z trafiła do sportu. Dziś startuje pod Adamem Grzegorzewskim w konkursach międzynarodowych do poziomu 1.40m włącznie.
Interesujący, również dla zagranicznych hodowców, jest fakt, że klacz reprezentuje polską rodzinę, przez lata działającą w Posadowie, a dziś obecną m.in. w SK Dobrzyniewo. Enigma Z i Ermitago Z nie są też pierwszymi utalentowanymi jej przedstawicielami. Wcześniej sukcesy i medale Mistrzostw Polski zdobywał też inny kasztan z nimi spokrewniony – Romanus, na którym startował Wiktor Rozpędek.
Ermitago Z
Już jako źrebię Ermitago Z wyróżniał się jakością galopu i bardzo dobrym nastawieniem do człowieka, które odziedziczył po swoim ojcu, powszechnie znanym z “chłodnej głowy”. Przez trzy lata wiele się zmieniło. Ermitago Z dojrzał i wyrósł, przyszedł więc czas na pierwszy poważny sprawdzian, jubileuszowe AES Stallion Grading. Zachwycił w debiucie na dużej arenie, prezentując wszystkie najbardziej pożądane cechy – spokój, inteligencję i możliwości skokowe. Komisja nie tylko przyznała mu licencję, ale również wyróżniła tytułem Czempiona Trzylatków. W ten sposób otworzyła się przed ogierem furtka do kariery reproduktora, a dla wielu hodowców szansa na wykorzystanie w swoich programach hodowlanych krwi bezcennego Ermitage Kalone.
Licencja w jaskini lwa
Zachwyt międzynarodowej komisji podczas AES Stallion Grading sprawił, że w głowie Artura Gołasia, prowadzącego ze swoją żoną Aleksandrą Lusiną-Gołaś, wykiełkował pomysł przedstawienia ogiera w Lanaken. Licencja młodych ogierów, towarzysząca Mistrzostwom Świata Młodych Koni, wzbudza zawsze wielkie zainteresowanie ze strony klientów i hodowców, ale jest też dużym wyzwaniem. Wiedzieliśmy, że konkurencja będzie duża, ale znamy tego konia od źrebięcia i wiemy że jest klasowy – opowiada Artur Gołaś. Intuicja nie zawiodła. Ermitago Z został uznany w swojej macierzystej księdze, a trzeba przyznać że jesienią 2025 komisja była wyjątkowo bezlitosna, uznając jedynie 10 ogierów, czyli mniej niż ⅓ z przedstawionych!
Praca z Ermitago Z to od początku sama przyjemność. On naprawdę urodził się by skakać. Podczas treningów luzem, na hali chodzi za człowiekiem jak pies, a po każdym skoku przychodzi jakby chciał zapytać “no powiedz, jak się spisałem?”. W Lanaken miałam wrażenie, że ciągle szukał mnie wzrokiem, czekając na nagrodę. To naprawdę bardzo inteligentny koń, na “nowe czasy” – opisuje Aleksandra Lusina-Gołaś.
Spektakularny, powtarzalny występ w Lanaken sprawił, że jeszcze na miejscu posypały się pierwsze oferty. Jednak każdą z nich odrzucił jego hodowca i właściciel Jerzy Milewski. W sezonie 2026 ogier będzie dostępny i z pewnością warto z tej oferty skorzystać, by kiedyś tej decyzji nie żałować.

Powiązane linki
© Eurobreeding.com, fot. Oliwia Chmielewska






